Inwentaryzacja bez chaosu: checklista, która przeprowadzi magazyn przez spis z natury

Miniatura odcinka: #74 Inwentaryzacja bez chaosu: jak policzyć magazyn i nie zatrzymać biznesu?
Odsłuchaj odcinek (33 min)Obejrzyj na YouTube

W tym odcinku Rozmów Logistyków Piotr Skobało mówi o tym, jak przeprowadzić inwentaryzację magazynu bez chaosu i zatrzymywania biznesu. W formie checklisty pokazuje, jak zaprojektować ten proces tak, by był przewidywalny, szybki i tani.

KTO ODPOWIADA I KTO LICZY

Proces zaczyna się od wyznaczenia szefa inwentaryzacji oraz co najmniej dwuosobowej komisji inwentaryzacyjnej — transparentność jest kluczowa, bo duże firmy mają zewnętrznych audytorów (często z "wielkiej czwórki"), którzy wyrywkowo weryfikują wynik. Dobra praktyka dla zespołów spisowych: dwie niezależne osoby z różnych obszarów firmy, nie dwóch magazynierów z tej samej zmiany — to minimalizuje ryzyko zafałszowania odczytu, choć kosztem tego, że część liczących słabiej zna towar. Prawo wymaga spisu co najmniej raz na dwa lata, w praktyce robi się to co roku.

PRZYGOTOWANIE ZACZYNA SIĘ TYGODNIE WCZEŚNIEJ

Trzeba zdefiniować dokładny zakres (magazyny, strefy, wyłączenia typu bufor ostatnich dostaw), ustalić datę w porozumieniu ze sprzedażą (żeby uniknąć niedzielnego telefonu "dlaczego nic się nie sprzedaje") i opisać cały proces w dokumencie dla organizacji. Liczbę potrzebnych osób szacuje się metodą pomiaru czasu na lokalizację (np. 30 sekund na półkę, 80 sekund na paletę) przemnożonego przez liczbę lokalizacji w każdej strefie — to "inżynieria logistyczna", która decyduje, czy proces zmieści się w oknie czasowym przed ponownym otwarciem sprzedaży.

KONSOLIDACJA I PORZĄDKI PRZED SPISEM

Kilka dni przed liczeniem trzeba osiągnąć maksymalną zgodność lokalizacji fizycznych z systemem: konsolidować to samo SKU rozrzucone po kilku miejscach, oznaczyć towary problemowe (żółta taśma, "nie dotyczy"), zamknąć wiszące dokumenty PZ/WZ i wyjaśnić zapasy niezgodne wcześniej, żeby nie robić tego w trakcie właściwego spisu. To moment na identyfikację wąskich gardeł — bo klasyczny scenariusz to 95% policzonego towaru czekające na te kilka trudnych, zaniedbanych lokalizacji, które potrafią zablokować cały proces na godziny.

METODA LICZENIA I DRUGIE LICZENIE DLA POZYCJI SPORNYCH

Najbezpieczniejsza (choć czasochłonna) metoda to dwa całkowicie niezależne liczenia porównywane ze sobą, dopiero potem zestawiane ze stanem systemowym — tzw. prawdziwy spis z natury. Tańsza alternatywa: jedno liczenie porównywane bezpośrednio z systemem, gdzie rozbieżność wyzwala ponowne liczenie. Do weryfikacji największych rozbieżności warto mieć "super zespół" złożony z najbardziej doświadczonych osób — pierwszy odczyt różnic nie powinien wywoływać paniki, bo typowa przyczyna to prosta pomyłka (np. ktoś policzył 10 000 sztuk zamiast 100 w opakowaniu zbiorczym), która znika po jednej weryfikacji.

RAPORT KOŃCOWY I NAJWAŻNIEJSZY EFEKT UBOCZNY

Raport końcowy trafia do kontrollingu i zarządu z podziałem różnic według wartości, ilości i kategorii, wskaźnikiem inventory accuracy oraz rekomendacjami — w tym często rekomendacją wdrożenia inwentaryzacji cyklicznej (cycle counting), bo to właśnie po dużym, bolesnym spisie najłatwiej przekonać organizację do jej wprowadzenia. Prawdziwa nagroda za dobrze przeprowadzony proces to nie sam raport dla księgowości, lecz magazyn, w którym po inwentaryzacji wszystko faktycznie leży tam, gdzie powinno — a praca w kolejnych dniach idzie zauważalnie sprawniej.

Chcesz przełożyć to na swój łańcuch dostaw?

Porozmawiajmy o wyzwaniach w Twojej organizacji i sprawdźmy, gdzie jest największy potencjał na poprawę EBITDA.

Skontaktuj się
Akademia Leona Koźmińskiego
Uniwersytet WSB Merito
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Tompkins Ventures
E-Lea Association
Rozmowy Logistyków Podcast
Gartner Peer Community