80% projektów transformacji cyfrowej nie osiąga celu — oto dlaczego
W tym odcinku Rozmów Logistyków Piotr Skobało i Adam Sobolewski rozmawiają o cyfrowym łańcuchu dostaw w wciąż bardzo analogowej rzeczywistości. Odnosząc się do statystyk McKinsey, mówią, dlaczego aż 80% cyfrowych transformacji w logistyce kończy się porażką.
TRANSFORMACJA TO NIE AUTOMATYZACJA
Cytując badacza Georga Westermana z MIT: transformacja cyfrowa to wprowadzenie nowych technologii w sposób umożliwiający radykalną poprawę wyników biznesowych — nie kilka procent więcej, ale skok o kilkadziesiąt procent albo wejście w zupełnie nowy model działania. Automatyzacja to co innego: usprawnienie pojedynczego, powtarzalnego fragmentu procesu. Przykład prawdziwej transformacji: zespół poniżej 10 osób obsługujący system planistyczny wykonał połowę pracy, którą w porównywalnej spółce z tej samej grupy kapitałowej robiło ponad 90 osób — bo zmienił się poziom, na którym w ogóle się pracuje, nie tylko tempo pracy na starym poziomie.
BIZNES PROWADZI, IT WSPIERA
Najczęstszy błąd: oddanie własności projektu działowi IT, który zaczyna sam decydować, co firma "powinna" wdrożyć. Sprawdzony model to odwrotna kolejność — to biznes definiuje potrzebę ("potrzebuję zwiększyć wydajność procesu kompletacji o 30%", "potrzebuję obsłużyć dwa razy większą sprzedaż"), a IT dobiera do niej technologię. Bez konkretnego celu biznesowego na wejściu trudno później zmierzyć, czy projekt się udał, i trudno zbudować wiarygodny biznes case przed zarządem — a to wymaga, by ktoś z biznesu wziął na siebie odpowiedzialność za konkretną liczbę (np. redukcję kosztu o X% w ciągu dwóch lat), nie tylko za wdrożenie systemu.
ZESPÓŁ TRANSFORMACYJNY: SPONSOR, WŁAŚCICIEL BIZNESOWY, WYKONAWCY
Projekt prowadzony przez kierownika magazynu bez mandatu zarządu ma niskie szanse powodzenia — potrzebny jest sponsor na poziomie decyzyjnym, jasny właściciel biznesowy celu oraz zespół wykonawczy z realnym udziałem osób operacyjnych, nie tylko IT. Kluczowe jest też zaangażowanie wpływowych nieformalnych liderów — pominięcie ich bywa kosztowne, jak w przypadku wdrożenia WMS u operatora logistycznego, gdzie kierownicy magazynu sabotowali projekt, bo zrozumieli go jako zapowiedź zwolnień, podczas gdy zarząd myślał o obsłudze dodatkowych lokalizacji pod jednym systemem — dysonans komunikacyjny, którego nikt nie zaadresował na starcie.
TO JEST ZARZĄDZANIE ZMIANĄ, NIE PROJEKT IT
Rzetelna, oparta na faktach ocena obecnego stanu organizacji (kto jest liderem nieformalnym, jakie są realne wyzwania procesu) musi poprzedzać wybór rozwiązania — inaczej nawet dobra technologia trafia w źle zdiagnozowany problem. Konsultanci zewnętrzni (McKinsey i podobni) mogą pomóc zaplanować strategię i wesprzeć wdrożenie, ale nie zastąpią wewnętrznego zrozumienia i zaangażowania — organizacja, która chce "kupić sobie sukces" outsourcując całą transformację na zewnątrz, przegrywa zanim zacznie.
PIĘĆ KROKÓW: CEL, ZESPÓŁ, KPI, TECHNOLOGIA, MONITOROWANIE
Praktyczna sekwencja: zdefiniować cel biznesowy i ambitne, mierzalne KPI; zbudować właściwy zespół transformacyjny z jasnym podziałem ról; dopiero wtedy wybrać technologię dopasowaną do celu, nie odwrotnie; a po wdrożeniu — monitorować, adaptować i utrzymywać współpracę z partnerami technologicznymi. Pominięcie któregokolwiek z tych kroków, zwłaszcza pierwszych dwóch, to najczęstsza przyczyna, dla której cyfrowe ambicje kończą się analogowym rozczarowaniem.
Chcesz przełożyć to na swój łańcuch dostaw?
Porozmawiajmy o wyzwaniach w Twojej organizacji i sprawdźmy, gdzie jest największy potencjał na poprawę EBITDA.
Skontaktuj się







