Outsourcing logistyki: siedem błędów, które kosztują najwięcej

Miniatura odcinka: #43 Outsourcing logistyki - typowe błędy
Odsłuchaj odcinek (27 min)Obejrzyj na YouTube

W tym odcinku Rozmów Logistyków Piotr Skobało i Adam Sobolewski rozmawiają o typowych błędach przy outsourcingu logistyki. Dzielą się wiedzą od kuchni z kilkunastu prowadzonych przez siebie projektów outsourcingowych, zarówno po stronie klienta, jak i operatora.

BŁĄD 1: BRAK JASNO OKREŚLONEGO CELU OUTSOURCINGU

Firmy decydują się na outsourcing z różnych powodów — redukcja kosztów, elastyczność przy sezonowości, wejście na nowy rynek, skupienie się na core biznesie — ale często bez precyzyjnego zdefiniowania, który z tych celów jest priorytetem. Inaczej szuka się operatora, gdy celem jest redukcja kosztów (wymaga to bliskiej, spersonalizowanej współpracy, jak model Fiege z Zalando, gdzie proces od kompletacji po wysyłkę jest dostosowany do konkretnego klienta), a inaczej gdy chodzi o elastyczność. Model "open book" (przejrzysta struktura kosztów plus umówiona marża) to jedna z opcji dla firm, które chcą budować partnerstwo oparte na jasności kosztowej, nie tylko na cenie jednostkowej.

BŁĄD 2: ŹLE PRZEPROWADZONY WYBÓR OPERATORA

Pominięcie rzetelnej oceny ryzyka i weryfikacji, czy dany operator faktycznie jest w stanie wykonać usługę, prowadzi do sytuacji, w których uruchomienie magazynu przeciąga się o kolejne miesiące. Przy ograniczonym własnym doświadczeniu warto zaangażować firmę doradczą lub prawniczą do weryfikacji zapisów umownych — to koszt, który zwraca się wielokrotnie w porównaniu z konsekwencjami źle skonstruowanej umowy.

BŁĄD 3: ZAŁOŻENIE, ŻE OUTSOURCING ZWALNIA Z ZARZĄDZANIA ŁAŃCUCHEM DOSTAW

Przekazanie operacji magazynowych operatorowi nie oznacza przekazania odpowiedzialności za zarządzanie łańcuchem dostaw — wręcz przeciwnie, wymaga to jeszcze bardziej rygorystycznego S&OP (sales and operations planning), bo firma nie ma już bezpośredniego wglądu w realizację zamówień. To operator wykonuje "ręce", ale "głowa" — decyzje o prognozach, priorytetach, planach krótkoterminowych — zostaje po stronie zlecającego.

BŁĄD 4: UMOWA BEZ MIERZALNEGO SLA

Nawet najbardziej szczegółowe załączniki jakościowe (terminowość, poziom uszkodzeń, wolumeny dzienne czy tygodniowe) są bezużyteczne bez wiarygodnego systemu pomiaru. Częsty scenariusz: wskaźniki są zapisane w umowie, ale nie mierzone przez pierwsze miesiące współpracy, a rozmowy o jakości pozostają ogólnikowe zamiast opierać się na twardych danych — to prowadzi do realnych strat biznesowych. Definiując miary, trzeba jednocześnie ustalić, skąd wezmą się dane do ich wyliczenia.

BŁĄD 5: NIEPEŁNA KALKULACJA KOSZTÓW (TOTAL COST OF OWNERSHIP)

Negocjacje koncentrują się zwykle na stawkach za konkretne operacje (wydanie palety, przechowywanie), pomijając koszty integracji systemów IT, szkolenia personelu, zarządzania relacją, a przede wszystkim koszt ewentualnej przeprowadzki do innego operatora w przyszłości. Realny przykład: kalkulacja kosztów przeprowadzki na poziomie 0,4 centa/m² miesięcznie okazała się na tyle istotna względem stawek najmu (wtedy ok. 3 euro/m²), że przesądziła o rezygnacji z pozornie tańszej oferty innego operatora. Wniosek: liczyć trzeba total cost of ownership, nie tylko ceny jednostkowe.

BŁĄD 6: SŁABE LUB NIEPRECYZYJNE DANE PRZEKAZANE OPERATOROWI

Oferta operatora logistycznego jest tak dobra, jak dane, na podstawie których ją przygotowuje — idealnie: pełna historia przepływów z co najmniej roku, linia po linii, plus prognoza sprzedaży na przyszłość z określonymi widełkami (np. "sprzedaż 100 mln, realistycznie między 115 a 135 mln w przyszłym roku") i ustalonym cyklem rewizji (kwartalnym lub rocznym). Każdą niepewność po stronie klienta operator przełoży na własny bufor ryzyka — czyli wyższą cenę. Precyzowanie takiej prognozy z zarządem bywa czasochłonne (w jednym przypadku zajęło 6 miesięcy), ale to inwestycja, która bezpośrednio obniża koszt oferty.

BŁĄD 7: RELACJA ZOSTAWIONA SAMA SOBIE PO PODPISANIU UMOWY

Podpisana umowa nie gwarantuje utrzymania jakości — potrzebny jest rytm regularnych przeglądów: cotygodniowe spotkania operacyjne, comiesięczny przegląd szerszej puli wskaźników i coroczny, dogłębny audyt jakościowy (infrastruktura, procedury, plany naprawcze — dobrą bazą są tu standardy zbliżone do ISO, niekoniecznie z certyfikatem). Dodatkowym ryzykiem jest nadmierna zależność od jednego operatora lub jednej lokalizacji — warto okresowo (choćby raz w roku) rozmawiać z innymi potencjalnymi partnerami, nawet bez zamiaru zmiany, żeby mieć realny plan wyjścia gotowy zanim będzie potrzebny. Plan wyjścia to jednocześnie plan wejścia w nową relację — musi obejmować nie tylko procedurę rozliczenia z obecnym operatorem (kto przekazuje halę, dane, towar), ale też sposób utrzymania ciągłości realizacji zamówień klientów w trakcie przejścia.

Chcesz przełożyć to na swój łańcuch dostaw?

Porozmawiajmy o wyzwaniach w Twojej organizacji i sprawdźmy, gdzie jest największy potencjał na poprawę EBITDA.

Skontaktuj się
Akademia Leona Koźmińskiego
Uniwersytet WSB Merito
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Tompkins Ventures
E-Lea Association
Rozmowy Logistyków Podcast
Gartner Peer Community