Cztery kroki do redukcji zapasu: dlaczego kapitał pracujący to gra warta świeczki
W tym odcinku Rozmów Logistyków Piotr Skobało i Adam Sobolewski rozmawiają o redukcji zapasu i kapitale pracującym. Omawiają 4 praktyczne sposoby zmniejszenia poziomu zapasu w firmie, wypracowane przez lata zarządzania łańcuchem dostaw i doradzania innym.
ZAPAS TO WIĘKSZA CZĘŚĆ KAPITAŁU PRACUJĄCEGO NIŻ NALEŻNOŚCI
Kapitał pracujący to zapas plus sprzedaż jeszcze niezapłacona przez klientów (DSO — Days Sales Outstanding). W e-commerce i handlu detalicznym DSO to zwykle maksymalnie 2 dni (szybkie procesowanie płatności), a zapas to 30-40 dni — czyli to zapas dominuje równanie. W firmach produkcyjnych relacja bywa odwrócona: w farmacji zapas sięga 70-80 dni, ale DSO to 60-70 dni. Zrozumienie tej proporcji w konkretnej branży to punkt wyjścia do rozmowy z CFO o realnym zapotrzebowaniu na gotówkę.
KROK PIERWSZY: CYKLICZNA REWIZJA STATUSU PRODUKTÓW
Podstawa optymalizacji to regularne (nie "od wielkiego dzwonu") klasyfikowanie asortymentu według statusu — nowe, aktywne, wycofywane, archiwalne — i liczenie wartości zapasu oraz dni sprzedaży w każdej kategorii. Zaskakująco wiele firm nie ma tego procesu wdrożonego wcale. To element procesu S&OP, ale zasługujący na osobną uwagę, nie tylko jako dodatek do planowania przyszłej sprzedaży.
KROK DRUGI: OPTYMALIZACJA JEDNOSTEK PRODUKCYJNYCH POD KĄTEM ROTACJI, NIE TYLKO TKW
Długość serii produkcyjnej (production run) ustalana wyłącznie pod kątem minimalizacji technicznego kosztu wytworzenia (TKW) ignoruje fakt, że różne warianty tego samego produktu (np. kolory) sprzedają się z różną częstotliwością — jednakowa minimalna seria na każdy wariant prowadzi do nadmiarowego zapasu wolniej rotujących wariantów. Realny przykład: firma Kubota poprawiła rotację zapasów o 24% w latach 2021-2022 dzięki świadomej pracy nad procesem S&OP, podczas gdy sektor Fashion w tym samym okresie pogorszył swój cykl zapasów o 7%. Decyzja o priorytecie (niższy TKW czy niższy zapas) wymaga wspólnego liczenia z finansami, nie jednostronnej optymalizacji przez produkcję.
KROK TRZECI: ZARZĄDZANIE NA POZIOMIE KOMPONENTU, NIE PRODUKTU GOTOWEGO
Strategia Make-to-Order (MTO) czy Build-to-Order (BTO) — składanie produktu finalnego dopiero po złożeniu zamówienia — pozwala zarządzać zapasem na poziomie tysięcy komponentów zamiast milionów kombinacji produktów gotowych. Klasyczne przykłady: IKEA (fronty szafek składane w konkretny mebel dopiero na zamówienie) i Dell (legendarny model biznesowy, w którym firma nie angażuje kapitału w komponent, dopóki klient nie złoży zamówienia). Praktyczna rada dla firm, które twierdzą "u nas się to nie sprawdzi": rozróżnić asortyment główny (wyższa rotacja, uzasadnia zapas) od asortymentu dodatkowego (niższa rotacja, częściej lepiej sprawdza się model na zamówienie), zamiast stosować jedną strategię do całego portfolio.
KROK CZWARTY: CELE SERWISOWE DOPASOWANE DO ZNACZENIA PRODUKTU
Badania (m.in. firm "wielkiej czwórki") pokazują, że każdy procent poziomu serwisu powyżej 90% kosztuje logarytmicznie więcej zapasu do utrzymania — przejście z 97% do 99% dostępności może wymagać nawet 40% więcej zapasu, a z 99% do 99,5% kolejnych 20%. Ustawienie jednego celu serwisowego (np. sztywne 99%) na cały asortyment, bez różnicowania według wagi produktu dla sprzedaży, to częsty, kosztowny błąd — decyzja o tym, gdzie warto płacić za wyższy serwis, powinna być liczona wspólnie z CFO.
DŁUGI OGON I CZERWONA LAMPKA WIEKOWANIA
Firmy e-commerce świadomie utrzymują minimalny zapas (2-5 sztuk) tysięcy rzadko sprzedawanych SKU, by strona mogła pokazywać "dostawa w 24 godziny" bez angażowania dużego kapitału. Z drugiej strony zapas leżący dłużej niż 180-360 dni to sygnał alarmowy — towar systematycznie traci wartość, nawet jeśli formalnie nie ma daty przydatności (nowy model wchodzi na rynek, trendy się zmieniają). Prawdziwy koszt utrzymania zapasu to nie tylko sam towar — to też wynajem powierzchni magazynowej i koszt cyklicznej inwentaryzacji tego samego, niesprzedającego się produktu rok po roku, bez pytania, dlaczego wciąż tam leży.
JAK SZYBKO ZOBACZYĆ EFEKTY
Czas do pierwszych widocznych wyników zależy od tego, ile zapasu firma ma dziś w relacji do swojego lead time. Przy trzech miesiącach zapasu i dwutygodniowym czasie dostawy efekty widać relatywnie szybko (miesiąc-półtora); przy 9-10 miesiącach zapasu i trzymiesięcznym lead time z Azji pierwsze rezultaty pojawią się dopiero po około pół roku, niezależnie od tego, jak dobrze zaprojektowany jest sam proces optymalizacji.
Chcesz przełożyć to na swój łańcuch dostaw?
Porozmawiajmy o wyzwaniach w Twojej organizacji i sprawdźmy, gdzie jest największy potencjał na poprawę EBITDA.
Skontaktuj się







