Dwa otwarcia centrów logistycznych: strategiczny greenfield kontra reakcja na pilną potrzebę

Miniatura odcinka: #35 Otwarcie nowego magazynu - porównanie 2 przypadków
Odsłuchaj odcinek (25 min)Obejrzyj na YouTube

Ten odcinek Rozmów Logistyków nagrano podczas konferencji Logistics & Warehouse Trends — Piotr Skobało i Adam Sobolewski przedstawiają w nim 2 własne business case'y otwarcia centrum logistycznego w firmach handlowych. Omawiają koszty, dostępność pracowników i inne czynniki, które zdecydowały o efektywności operacyjnej w obu przypadkach.

DWA RÓŻNE PUNKTY WYJŚCIA

Pierwszy projekt (polska firma handlowa, model omnichannel) wynikał z organicznego wzrostu — kilkadziesiąt procent rok do roku, aż istniejąca sieć logistyczna przestała nadążać. Drugi (globalny gracz e-commerce) był reakcją na szok: skok sprzedaży rok do roku w lutym-marcu 2021 roku pokazał, że przy obecnym setupie firma nie obsłuży czwartego kwartału — decyzja o nowym centrum realizacji zamówień zapadła pod presją czasu, nie w wyniku długotrwałych analiz.

LOKALIZACJA: NAWET POD PRESJĄ CZASU NIE WOLNO MYŚLEĆ KRÓTKOTERMINOWO

Pierwszy projekt to pełny greenfield (Build to Suit) z udziałem doradcy ds. nieruchomości magazynowych — rekomendacja: warto się wspierać taką firmą, chyba że ktoś ma dogłębną wiedzę o zagospodarowaniu działek i ryzykach terenowych. Drugi projekt wybierał spośród już zmapowanych, dostępnych budynków (docelowo centrum zwrotów przekształcone tymczasowo na 6-9 miesięcy w centrum realizacji zamówień). Kluczowy protip mimo presji czasu: decyzja lokalizacyjna zawsze skutkuje w perspektywie 3-5 lat, więc nawet podejmowana szybko musi uwzględniać, jak centrum będzie funkcjonować długoterminowo, nie tylko "teraz".

DETALE PROJEKTOWE, KTÓRE NIE TRAFIAJĄ NA PIERWSZĄ STRONĘ PREZENTACJI

Nośność posadzki czy wysokość w świetle to oczywiste parametry — ale realne case'y pokazują pułapki poza nimi: źle zaprojektowane biura niezgodnie z przepisami wymagały przestawiania ścian w kontenerach przez trzy miesiące; nieprecyzyjna umowa na koszenie trawnika generowała niepotrzebne koszty co dwa tygodnie zamiast raczej co cztery (a nawet zalecane wstrzymanie koszenia w lecie ze względu na suszę). Infrastruktura socjalna (liczba toalet, przestrzeń poza halą magazynową) dla setek pracowników bywa równie krytycznym blokerem jak parametry techniczne budynku.

ZAŁOŻENIA O ASORTYMENCIE MUSZĄ BYĆ WERYFIKOWANE, NIE ZAKŁADANE

Magazyn zaprojektowany pod kategorię Small & Light (produkty do 1,5 kg, brak wysokiego składu, brak rezerwy) napotkał realny problem: około 1,5% wolumenu dostaw okazało się produktami gabarytowymi, dla których nie było gdzie ich składować — trzeba było je przekierowywać do innych magazynów sieci. Odwrotny przypadek: magazyn projektowany pod AGD (produkty składowane głównie na podłodze, szerokie alejki) ewoluował w czasie wraz ze zmianą struktury sprzedaży. Wniosek: dokładnie sprawdzić i zweryfikować ponownie założenia dotyczące wymiarów produktów, opakowań i palet, zanim zamrozi się projekt fizycznej infrastruktury.

ŚWIADOMA REZYGNACJA Z AUTOMATYZACJI MA KONSEKWENCJE

W drugim projekcie świadomie zrezygnowano z instalacji sortera na wysyłce (mimo że to typowy element centrum e-commerce) ze względu na ograniczenia czasowe budowy — sortowanie po kierunkach i przewoźnikach odbywało się manualnie. Konsekwencja ujawniła się później: zmiana logiki etykiet kurierskich wprowadzona przez inny zespół (usunięcie kodu przewoźnika, pozostawienie samego QR) niemal zablokowała cały outbound, bo manualne sortowanie organoleptyczne (odczytywanie kierunku wzrokiem) wydłużyło czas obsługi paczki z 20-30 sekund do 60-90. Zmianę wycofano o 2 w nocy i przesunięto wdrożenie na spokojniejszy okres.

ZESPÓŁ ROŚNIE WRAZ Z SEZONEM, NIE ZACZYNA W PEŁNYM SKŁADZIE

Drugie centrum ruszyło z obsadą 500 osób, dobijając do 800 w szczycie grudnia — struktura zmianowa ewoluowała z 5 dni/2 zmiany do pełnego 24/7 z podziałem front/back. Kluczowa rekomendacja dotycząca lokalizacji siły roboczej: oficjalne statystyki bezrobocia bywają mylące (jeden z projektów przy granicy niemieckiej rekrutował pół roku, bo połowa "bezrobotnych" w regionie faktycznie pracowała nieformalnie za granicą) — warto zasięgnąć języka u kogoś, kto już prowadzi operacje w danym regionie.

CO POSZŁO NIE TAK, MIMO ŻE HARMONOGRAM DOTRZYMANO

Oba centra ruszyły zgodnie z harmonogramem — ale w jednym przypadku system WMS "się rozjechał": wysyłano produkt X w miejsce A, a system rejestrował produkt Y w miejsce B, co skutkowało niezgodnością stanów sklepowych i błędnymi wysyłkami do klientów e-commerce. Kluczowa lekcja: zawsze mieć plan awaryjny (backup process) na wypadek, gdy system zawiedzie — bez niego sytuacja byłaby dużo poważniejsza niż faktycznie była.

Chcesz przełożyć to na swój łańcuch dostaw?

Porozmawiajmy o wyzwaniach w Twojej organizacji i sprawdźmy, gdzie jest największy potencjał na poprawę EBITDA.

Skontaktuj się
Akademia Leona Koźmińskiego
Uniwersytet WSB Merito
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Tompkins Ventures
E-Lea Association
Rozmowy Logistyków Podcast
Gartner Peer Community